Tworzę, więc jestem... ...czyli o wszystkim, co sprawia mi radość!
poniedziałek, 20 lutego 2012

Nie wiem jak to się stało, ale miejsce na zdjęcia samo się dodało:)))))))) więc mogę pokazać dwie kolejne karteczki wielkanocne. 

Niemniej jednak Ella1101 - dziękuję serdecznie za odp, bardzo jestem wdzięczna!:)

Kasiu - Tobie również dziękuję, wiesz za co:) Ale jak widać problem sam się rozwiązał.

A oto pierwsza kartka:

karteczka

 

karteczka

 

karteczka

 

Oraz druga:

karteczka

 

karteczka

 

karteczka

niedziela, 19 lutego 2012

W ostatnich dniach tworzyłam sobie karteczki wielkanocne, ale nie haftowane. Zrobiłam trzy, ale niestety mogę pokazać tylko jedną, bo zabrakło mi wolnego miejsca na blogu do wstawiania zdjęć. I tu mam pytanie do wszystkich, którym takie coś się przytrafiło - czy miejsce do wstawiania zwiększy się samoistnie, czy to w ogóle minie???????

A oto karteczka:

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

środa, 15 lutego 2012

Ostatnio ciągle wykonuję kartki wielkanocne na zamówienia, ciągle haftuję zające (które kiedyś już pokazywałam) i szczerze mówiąc już mnie to troszeczkę nudzi... Postanowiłam więc zrobić sobie małą odskocznię i wzięłam się za obrazek SODY, który jest tak słodki ( jak wszystkie chyba z tej serii), że musiałam się skusić.

Zaczęłam haftować wczoraj, więc mam naprawdę niewiele:

haftowanie

 

haftowanie

 

A haftowanko umilałam sobie cytrynowymi ciasteczkami, które upiekłam wczoraj:)

haftowanie


16:15, musiak87
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 06 lutego 2012

W podziękowaniu za karteczkę imieninową, stworzyłam dla Kasi taką oto kartkę:

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

środa, 01 lutego 2012

Niedawno miałam imieniny, w związku z tym pokażę karteczkę, jaką dostałam z tej okazji od Kasi:)

          kartka

 

kartka

 

A poza tym dostałam od siostry książkę, uwielbiam takie prezenty!:)

           książka

"Deszczowa jesień, początek lat dziewięćdziesiątych. Dorota, oczarowana "Pożegnaniem z Afryką" marzy o podróży na Czarny Ląd, o bezkresnych sawannach i palącym słońcu. Ale przecież dzieci, praca, brak pieniędzy... Jednak kiedy znajduje ofertę wyjazdu na safari, przestaje szukać wymówek. W Kenii, kraju Masajów i dzikich zwierząt, odkrywa, że Afryka jest jej przeznaczeniem - że ma ją w duszy i w sercu, że jest odpowiedzią na dręczące ją wątpliwości i niespełnione nadzieje.

"Dom na Zanzibarze" to prawdziwa historia Polki, która mimo przeciwności losu zbudowała dom na rajskiej wyspie i ułożyła sobie życie na nowo. Opowieść kobiety, która po długich poszukiwaniach znalazła swoje miejsce na ziemi i... miłość."