Tworzę, więc jestem... ...czyli o wszystkim, co sprawia mi radość!
wtorek, 29 czerwca 2010

Czas najwyższy na jakieś większe dzieło. Wprawdzie nie jakieś ogromne, ale ostatnio cały czas powstawały małe obrazki, więc naszła mnie ochota na wyhaftowanie czegoś większego.

Padło na Narcyzy w konewce z Haftów Polskich. Mają wyglądać tak:

obraz

 

Poczyniłam już pewne przygotowania, tak więc:  kanwę mam gotową, wymierzoną i zakupiłam już muliny, niestety narazie tylko część:

przygotowania

 

A skoro już udało mi się wyrwać na hafcikowe zakupy, nie mogłam się oprzeć i kupiłam dodatkowo dwie wstążeczki (będą na kwiatki do kartek) oraz takie oto gotowe kwiatuszki ( a jakże, również do kartek!:))

wstążeczki i kwiatki

 

 

13:28, musiak87
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 czerwca 2010

Po ostatniej mojej nieszczęsnej kartce czułam lekki niedosyt, postanowiłam więc zrobić drugą. I zrobiłam. Wyszła jakaś taka:

      kartka

 

kartka

 

Kartka szara, rzeczywistość szara, czas więc pocieszyć się czymś odrobinę. Pora zatem na popołudniową kawę i uśmiechnięte ciacha:)

kawa i ciacha

 

Może one sprawią, że ten dzień nie będzie taki szary???

 

środa, 23 czerwca 2010

Dawno nie zrobiłam żadnej kartki, więc wczoraj wieczorem zasiadłam i zabrałam się za robotę. Wyszła, jaka wyszła. Szczerze mówiąc to nie podoba mi się za bardzo. Na inne mogłabym patrzeć i patrzeć, a ta mi nie przypadła do gustu i koniec! Ale pokażę, bo jak nie pokazać:

kartka

 

kartka

 

 

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Trochę mi z tą różą zeszło, ale najważniejsze, że już jest.

Oto więc ona, wykrzyżykowana w całej okazałości, choć jeszcze nie do końca gotowa:

haft

 

Postanowiłam bowiem zrobić jednak trochę konturów. No cóż, taki kaprys. A żeby się lepiej dłubało, nie mogłam sobie odmówić małej przyjemności - pyszny koktajl truskawkowy:)

                  haft

 

W takiej właśnie atmosferze, owocowej i słodkiej, powstała różyczka w pełni gotowa:

haft

haft

 

 

22:30, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (6) »
środa, 16 czerwca 2010

Nie zrobiłam jeszcze całej róży, ale pokażę co mam. Takie oto konkrety wyrosły przy filiżance kawy:

hafcik

 

Następnie, po dokładnym wypełnieniu powstały listki gotowe:

hafcik

 

Tak mnie kusi, żeby dodać trochę backstitchów, choć we wzorze ich nie ma. Ale tak je uwielbiam, że chyba zrobię! Bo według mnie listki będą lepiej wyglądać. Ale poczekam z tym aż pojawi się kwiat.

 

11:09, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (5) »
piątek, 11 czerwca 2010

Piękna pogoda, więc korzystam. Zebrałam wszystko, co mi potrzebne do nowego hafciku i wybrałam się na świeże powietrze. Prawdę mówiąc, haftować poza domem nie za bardzo lubię, bo wiatr (którego dziś nie brakuje) zwiewa muliny i kartkę z wzorem, a ostre słońce ogranicza widzenie realistycznych kolorów. Tak więc w domu najlepiej. Ale dla odmiany czemu nie, od czasu do czasu można:)

hafcik

 

hafcik

 

Zakładając oczywiście, że dziecko moje, choć kochane, ale i jak każde -  rozrabiające, będzie się bawić grzecznie w piasku, czy znajdzie inne ciekawe zajęcie nie wymagające aż tak wielkiej uwagi, może uda się zrobić choć kilka krzyżyków!

 

16:24, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (2) »
czwartek, 10 czerwca 2010

W końcu nadeszła chwila kiedy ostatnie krzyżyki w moim hafciku zostały postawione. Stało się to przed chwilą. Nadarzyła się okazja, trocę czasu, mnóstwo chęci i kusząco wyglądający warsztat hafcikowy.

Tak wyglądał obrazek jeszcze w trakcie pracy:

haft

 

Później małe machanko igłą i hafcik zakończony:

haft

haft

haft

 

Przyznam, że w całym tym obrazku najlepiej wyszywało mi się kontury. Po nich właśnie widać, że hafcik jest naprawdę skończony.

 

poniedziałek, 07 czerwca 2010

Minął weekend. Zazwyczaj nie mam wtedy jakoś specjalnie czasu na wyszywanie, ochoty też bo za bardzo za weekendami nie przepadam (pewnie jestem wyjątkiem!) Ale tym razem trochę mi się udało, bo podgoniłam  trochę dzieciaczki. Choć na chwilkę starałam się przysiąść i po kilku krzyżykach od razu lepsze samopoczucie. Taka moja terapia krzyżykowa na wszelkie smutki:) I naprawdę działa!

A oto hafcik:

haft

 

haft

 

Jest już namiastka dziewczynki i trochę konturów, które uwielbiam w haftowaniu! W najbliższym czasie postaram się zrobić w końcu buzie, bo takie te dzieciaczki bezosobowe...

 

15:13, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (2) »
piątek, 04 czerwca 2010

Dzień za dniem upływa, a krzyżyków przybywa. Wprawdzie tylko po kilka dziennie, ale uzbierał się już z tego prawie cały chłopczyk. Bez konturów jak narazie, bez buzi i rączek, bo różowych odcieni jeszcze nie dobrałam. A wygląda sobie tak:

haft

 

Nawet fajnie się wyszywa takimi szarościami, poza tym doskonale komponują się z obecną pogodą, bo ciągle deszcz, deszcz, dużo deszczu. Teraz w kolejce czeka dziewczynka, muszę się za nią trochę zabrać, żeby chłopczyk nie czuł się samotny:)