Tworzę, więc jestem... ...czyli o wszystkim, co sprawia mi radość!
piątek, 25 września 2015

Mam na myśli przyjemnostki dla podniebienia. Robótkowe będą niedługo, gdyż - uwaga uwaga - kończę Różową Lady! :) stawiam już w niej ostatnie krzyżyki, potem kilka kreseczek i niedługo obiecuję pokazać.

A dzisiejszymi przyjemnościami będą: zielona herbata i francuskie ciastka:)) Zakochałam się ostatnio w mieszankach zielonych herbat. Na pierwszym miejscu jest u mnie sencha kaktusowa, uwielbiam jej smak, zapach a nawet widok! Rewelacyjny smak ma również jaśminowo - porzeczkowa, pływają w niej urocze białe kwiatuszki jaśminu. Ostatnio kupiłam "sekret kleopatry", ma lekko waniliowy smak (średni moim zdaniem, ale i tak piję z przyjemnością:) oraz "różaną pokusę" (może nie zachwyca, ale jestem na tak). Kiedy moje zapasy się zmniejszą zamierzam odkrywać dalsze smaki, jest ich tak dużo! Zachęcam naprawdę, bo jak wiadomo zielone herbaty mają bardzo korzystny wpływ na nasz organizm. Odpowiednio parzone mają właściwości pobudzające lub relaksujące. Polecam!

sencha

 

sencha

 

sencha

 

A teraz najszybsze ciacha na świecie - wykonane oczywiście z francuskiego ciasta:) Tu chyba nie muszę zachęcać, każdy na pewno próbował i lubi. Ja uwielbiam! Te wykonałam ekspresowo w niedzielny poranek, niestety z mrożonymi a nie świeżymi truskawkami, ale i tak wyszły pyszne!

ciacha

 

ciacha

 

Serdecznie pozdrawiam!