Tworzę, więc jestem... ...czyli o wszystkim, co sprawia mi radość!
poniedziałek, 31 października 2011

Kilka dni temu stworzyłam pierwsze w tym roku karteczki świąteczne. Postanowiłam wziąć się za nie wcześniej, bo przed świętami jak zwykle trudno się wyrobić.

Tak więc oto pierwsza z nich:

kartka

 

kartka

 

kartka

 

Oraz dwie bałwankowe:

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

Bardzo fajnie mi się je robiło, więc wkrótce biorę się za następne!!:)))

 

poniedziałek, 17 października 2011

Ostatnio coraz częściej na blogach ukazują się już świąteczne wytwory, więc i ja się skusiłam:)) Nie mogłam się oprzeć wyhaftowaniu czegoś świątecznego, więc kilka dni temu powstała mała choineczka. Miałam z niej zrobić świąteczną kartkę, ale po namyśle padło na... świąteczną zakładkę:))

          zakładka

 

zakładka

 

zakładka

 

zakładka

 

Taka tam, zwykła, ale będzie się miło czytało w zimowe wieczory:)))

 

12:16, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (9) »
sobota, 15 października 2011

Ostatnio chłonę książki jedna po drugiej. Urodzinową już przeczytałam, bardzo fajna, choć najciekawszy wątek zaczął się dopiero po połowie. Nabyłam także nową książkę, nie mogłam się oprzeć, musiałam ją kupić:

             książka

"Życie Holly i Gerry'ego było idealne - szczęśliwe małżeństwo, dom w Dublinie, oddani przyjaciele, wspaniała rodzina. Mieli świat u swych stóp. Tak przynajmniej sądzili.

Dlatego gdy Gerry niespodziewanie umiera, życie Holly rozpada się na kawałki. I oto okazuje się, że jej dowcipny mąż zostawił dziesięć listów, a w nich dziesięć poleceń, które Holly musi wykonać. Z pomocą zwariowanych przyjaciół i kochającej, choć nieco ekscentrycznej rodzinki, Holly przekonuje się, że los szykuje dla niej jeszcze wiele niespodzianek..."

 

Teraz natomiast czytam tę książkę:

              książka

"Lisa See opowiada piękną historię trzech chińskich kobiet, poślubionych jednemu mężczyźnie. Żyjąc w społeczeństwie, w którym największą cnotą kobiety jest posłuszeństwo i milczenie, piszą one kolejno komentarz do chińskiej opery, wyrażając w ten sposób swoje pasje, tęsknoty i namiętności. "Miłość Peonii" to fascynująca, bogata w egzotyczne realia powieść o miłości silniejszej niż śmierć, rozgrywająca się w XVII - wiecznych Chinach."

Jest dosyć ciekawa, bardzo lubię orientalne klimaty, także w książkach:)

 

środa, 12 października 2011

Ostatnio nadarzyła się okazja do kartkowania, czego już dawno nie robiłam, sprawiło mi to więc podwójną przyjemność:) Stworzyłam dwie kartki.

Pierwsza jest dla Kasi w podziękowaniu za ostatnie dwie, które od niej dostałam. Postanowiłam, że będzie haftowana:

karteczka

 

karteczka

 

karteczka

 

karteczka

 

Druga natomiast jest urodzinowa, dla jej córeczki, Kornelki. Trochę się spóźniłam z jej wysłaniem, za co oficjalnie Kornelkę przepraszam...:)

karteczka

 

karteczka

 

Jest trochę przestrzenna:

karteczka

 

Chciałam jeszcze podziękować wszystkim za przemiłe komentarze!!! Oraz za życzonka urodzinowe:)) Pozdrawiam odwiedzających:))

 

czwartek, 06 października 2011

W związku z tym, że październik to miesiąc moich urodzin, pochwalę się prezentami:) A właściwie ich twórczą częścią. Zacznę od rzeczy czasoumilających - a więc mała filiżaneczka oczywiście wraz z pyszną kawką:)

filiżanka

 

Kolejna książka do mojej kolekcji - takich prezentów nigdy dość:))))

       książka

"Zgodziłabyś się udawać żonę byłego chłopaka? Gwen się zgodziła, a jej mąż nawet ją do tego zachęcił. Z wielką tremą wkroczyła na nową drogę życia. Wkrótce dowiedziała się, czyją żonę tak naprawdę udawała..."

Myślę, że będzie ciekawa.

A także trochę wiecznie przydatnych i niezbędnych mulin:)

muliny

 

Natomiast od Kasi znów dostałam cudną kartkę:

        kartka

 

kartka

 

W środku ze słodką niespodzianką:)) Bardzo pomysłowe:))

kartka

Dziękuję Kasiu raz jeszcze:)))