Tworzę, więc jestem... ...czyli o wszystkim, co sprawia mi radość!
środa, 19 lutego 2014

Wprawdzie nie skończyłam jeszcze nawet bałwanka, ale już zabrałam się za drugiego motyla, bo straszną mam na niego ochotę! Ale spokojnie. Wszystko się zrobi.

Na razie mam do pokazania niewiele:

haft

 

haft

14:02, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (3) »
piątek, 14 lutego 2014

Wykonałam wczoraj karteczkę walentynkową na zamówienie. Wedle wskazówek jest to "kartka zombie" z dużą ilością czerwonego:)

Oto ona:

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

niedziela, 02 lutego 2014

No cóż, po "wiosennym" haftowaniu, pora na mały zimowy obrazek. Wzorek chyba raczej znany. Na bałwana mnie wzięło i już. Bo w końcu skoro zima w pełni, to trzeba i w krzyżykach trochę tej zimy umieścić. 

Oto ile mam:

haft

 

haft


11:20, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 28 stycznia 2014

Dziś zaprezentuję motyla w całości. Skończony właściwie jeszcze we wczesny niedzielny poranek, bardzo mroźny - ale piękny, na moim ukochanym oknie, za którym rozszalały się płatki śniegu (w końcu konkretnie sypnęło u mnie śniegiem). Tak więc mocno zaśnieżony świat za moim oknem, ocieplałam sobie wiosennym motylem;) 

Oto i on:

haft

 

haft

 

haft

 

haft

 

haft

 

haft

10:28, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (7) »
wtorek, 21 stycznia 2014

Wczoraj wykonałam na szybko dwie karteczki na zamówienie, z okazji Dnia Babci i Dziadka. Wprawdzie chęci ostatnio do kartkowania zbyt wielkich nie mam, bo mnie jakoś krzyżykowanie bardziej ogarnęło, ale cóż. Dwie godzinki i były gotowe, bardzo proste karteczki:

kartki

 

kartki

 

kartki

czwartek, 16 stycznia 2014

Dziś będzie w końcu trochę krzyżyków w moim wpisie. Choć zima jeszcze się właściwie dobrze nie zaczęła, bo konkretnego śniegu brak (przynajmniej u mnie), to ja już szalenie tęsknię za wiosną...

Dlatego żeby choć namiastka wiosny była, rozpoczęłam niewielki hafcik z motylem:

haft

 

haft

 

haft

 

09:33, musiak87 , hafciki
Link Komentarze (3) »
wtorek, 19 listopada 2013

Chociaż nie ma jeszcze śniegu za oknem, to jednak przy bożonarodzeniowym kartkowaniu robi się przyjemnie zimowo i świątecznie. Jakby magia Świąt tkwiła w każdej dziurkaczowej śnieżynce, jakby każda gwiazdka dodawała świątecznej otuchy.

Na wielu blogach już od dawna widać świąteczne wytwory, ja pokazuję je dopiero dziś, tyle ile udało mi się do tej pory stworzyć.


kartki

 

kartki

 

kartki

 

kartki

 

kartki

 

kartki

 

kartki

 

kartki

 

kartki

 

kartki

czwartek, 03 października 2013

Jesień kojarzy mi się zawsze z kubkiem czegoś pysznego i gorącego do picia. W chłodne dni przepadam zwłaszcza za gorącą owocową herbatą, ale kawa też jest ok:) Zwłaszcza gdy pod ręką jest książka i coś do chrupania:)

W ostatnim czasie w sklepach pojawiają się bardzo fajne książki z serii historie prawdziwe. Zakupiłam dwie z nich, jedną przeczytałam gdy ostatnio miałam kilka dni urlopu, bardzo fajnie kojarzy mi się ten czas:)

czytanie


          książka

 

czytanie

 

czytanie


piątek, 27 września 2013

Stworzyłam ostatnio dwie karteczki - jedna z okazji urodzin córki mojej blogowej koleżanki Kasi, a druga właśnie dla Kasi ale to już bez okazji. Doręczone, więc pokazuję.

Tak więc pierwsza kartka dla Kornelki:

             kartka


kartka


kartka


kartka

 

Oraz druga kartka dla Kasi:

          kartka

 

kartka

 

kartka

 

kartka

 

          kartka


poniedziałek, 09 września 2013

Cóż ja na to poradzę, że nie mogę się wprost opędzić od książek. W ciągu ostatnich dwóch tygodni przeczytałam dwie kolejne książki, bardzo fajne, refleksyjne nieco, życiowe, więc poszło jak z płatka. 

Pierwsza z nich, "Będziesz tam?" Guillaume Musso:

            książka

"Elliott Cooper jest znanym chirurgiem zmagającym się ze śmiertelną chorobą. Największą radością jego życia jest dorosła już córka Angie, największym pragnieniem - jeszcze raz ujrzeć ukochaną Ilenę, zmarłą tragicznie przed trzydziestoma laty. Jego marzenie może się spełnić - Elliott otrzymuje w prezencie kilka pigułek umożliwiających podróż w czasie. Przez ciekawość zażywa jedną z nich i wkracza na ścieżkę nieprawdopodobnej przygody - cofa się w przeszłość, po raz kolejny przeżywa młodość. Czy zdoła zmienić bieg wydarzeń i uratować życie ukochanej? Czas zawsze mija zbyt szybko..."

Może brzmi odrobinę fantastycznie, ale jeśli się w nią głębiej wczytać, to naprawdę realistyczna i pełna refleksji książka.

 

Następna książka to "Ta druga" Karoliny Wilczyńskiej:

             książka

"Opowieść o wzajemnych relacjach dwóch kobiet, które przez całe dotychczasowe życie nie potrafiły się porozumieć. Choroba jednej z nich staje się pretekstem do pierwszego rozliczenia tych wielu gorzkich lat... Książka zaskakuje czytelnika nietypowym pomysłem oraz ogromnym bogactwem języka autorki. To pozycja bardzo dojrzała, pełna celnych spostrzeżeń na temat życia oraz niebanalnych przemyśleń głównej bohaterki, co sprawia, że historię dwóch kobiet czyta się lekko, ale na długo zapada ona w pamięć."

Opis mówi sam za siebie. 

Cóż, biorę się za kolejne książki:)